#87 | Black Magic Woman – 24/11/2020

Choć wielu fanów Carlosa Santany z pewnością uważa „Black Magic Woman”, światowy przebój za utwór, który już na zawsze do niego należy. Tak w istocie jest od 1970 roku, kiedy ukazał się album „Abraxas”, na którym Santana połączył „Black Magic Woman” z jazzowym utworem „Gypsy Queen” Gabora Szabo, skomponował tą egzotycznie brzmiącą melodię przy okazji albumu „Spellbinder” w 1966 roku, zanim zaczął zajmować się raczej słabszej jakości popową komercją w latach siedemdziesiątych.

Carlos Santana pożyczył sobie „Gypsy Queen” od Gabora Szabo, a „Black Magic Woman” z repertuaru Fleetwood Mac. Utwór napisał Peter Green, a grupa Micka Fleetwooda wydała go na singlu w 1968 roku. Dziś trudno w to uwierzyć, ale utwór nigdy nie ukazał się na żadnej płycie Fleetwood Mac, która nie jest składanką ich największych przebojów. Kompozycja Greena, który miał spory talent do pisania przebojów, z czego korzystał Mick Fleetwood, w tym akurat przypadku też nie był do końca twórcą „Black Magic Woman”. Pomysł na melodię Green pożyczył sobie, co w tamtych czasach bywało jeszcze nazywane inspiracją, a nie zaraz i koniecznie plagiatem z kompozycji Otisa Rusha (choć niektóre źródła podają, że utwór napisali Otis Rush i Willie Dixon) zatytułowanej
„All Your Love”. Green z początku zaprzeczał podobieństwom, ale później sam przyznał się do inspiracji, szczególnie, że „All Your Love” było w repertuarze The Bluesbreakers Johna Mayalla (w czasie przed Greenem, kiedy na gitarze solowej grał tam Clapton). Green grał z Mayallem utwór Otisa Rusha na koncertach.

„Black Magic Woman” wywindował album „Abraxas” Santany na szczyty list przebojów, a melodia powraca na koncertach do dzisiaj, będąc jednym z jego największych przebojów. Mimo tego, że we wszystkich wydaniach płyty jako główny wokalista widnieje Carlos Santana, na „Abraxas” śpiewa głównie Gregg Rolie i to jego głos usłyszycie na tym nagraniu. Doskonale napisany utwór mógł stać się wielokrotnie kopiowanym rockowym standardem, jednak tak mocno związał się z charakterystycznym brzmieniem gitary Santany, że ponoć nawet kiedy Fleetwood Mac w latach siedemdziesiątych, już po odejściu ze składu Petera Greena, usiłowali grać na koncertach swój hit, ludzie uznawali melodię za cover Santany. Grający wtedy z zespołem gitarzysta Danny Kirvan nie osiągnął wprawdzie nigdy poziomu Greena, ale i tak nawet, gdyby był mistrzem gitary, grając „Black Magic Woman” ludzie uznawaliby, że kopiuje Santanę.
Logo