O.G.D. (Road Song) – 12/06/2020

Zespoły działające w tym składzie były popularne w latach sześćdziesiątych. Czasem z dodatkowym solistą – najczęściej saksofonistą, można było grać w takim składzie zarówno repertuar własny, jak i popularne rockowe przeboje z aktualnych list wzbogacone o jazzowe improwizacje. W ten sposób powstawało więcej możliwości koncertowych, nie ograniczonych jedynie do klubów całkowicie opanowanych przez publiczność ortodoksyjnie jazzową.

Jednym z najważniejszych zespołów działających w tej formule była formacja Jimmy Smitha i Wesa Montgomery. Zarówno Smith, jak i Montgomery uwielbiali wycieczki w stronę muzyki komercyjnej, co nie zawsze udawało się bez jakościowych kompromisów, ale kiedy spotykali się razem nie przekraczali granicy dobrego smaku i tworzyli rzeczy naprawdę ciekawe.

„OGD” skomponował Wes Montgomery, a jego pierwsze nagranie (z Jimmy Smithem na organach Hammonda) ukazało się na składankowym wydawnictwie „Leonard Feather's Encyclopedia Of Jazz In The '60s Vol. 1: The Blues,” w roku 1967. Dziś o ten album nie będzie łatwo, jednak samo premierowe nagranie znajdziecie na płycie „The Dynamic Duo” w materiałach dodatkowych.

W nieco dłuższej wersji, choć pochodzącej z tej samej sesji nagraniowej, utwór znalazł się na płycie „Further Adventures Of Jimmy And Wes” dwa lata później, ciągle jeszcze jako „OGD”. Kiedy ukazywał się ten album, utwór był już sporym, jak na jazzowy świat przebojem, bowiem nieco wcześniej ukazał się album „Road Song” wydany przez początkującą wtedy wytwórnię CTI Creeda Taylora, który z Wesa Montgomery uczynił jedną z gwiazd swojego nowego muzycznego imperium. Pierwszym wydawnictwem CTI był wydany zaledwie kilka miesięcy wcześniej album Wesa Montgomery z jego interpretacjami utworów z repertuaru The Beatles – „A Day In The Life”. Każdemu podoba się coś innego, dla mnie ten album jest jednym z tych mniej udanych delikatnie rzecz ujmując dzieł Wesa Montgomery, choć pewnie sprzedawał się całkiem nieźle. Podobnie jak „Road Song”, na której zabrakło Jimmi Smitha. „OGD” musiało zmienić nazwę, bo na tej płycie nie jest już to utwór na gitarę, organy i perkusję, tylko na kilkanaście instrumentów. Sprawy nie ratuje nawet fakt, że w składzie orkiestry znajdziecie Herbie Hancocka, Hanka Jonesa, a także Grady Tate’a i Raya Baretto – muzyków, którzy uczestniczyli w nagraniu pierwszej wersji utworu. Podobno tytuł powstał, ponieważ Don Sebesky, aranżer i dyrygent odpowiedzialny za nagranie tej płyty, albo według innej wersji tej historii sam Creed Taylor (w co bardziej wierzę), wybrał na okładkę słynne dziś zdjęcie Pete’a Turnera zatytułowane „Road Song” właśnie, a wykonane przypadkiem na drodze obok lotniska w Kansas City. Dziś powiedzielibyśmy, że to chyba droga dojazdowa do lotniska w czasach pandemii, ale o pandemii wtedy nikt nie myślał. Jednak nawet z tak genialnym zdjęciem, tej wersji „Road Song”, albo „OGD” raczej Wam nie polecam, za to tą zagraną przez Wesa Montgomery z Jimmy Smithem, zdecydowanie warto znać.

Wes Montgomery był ważną postacią jazzowej gitary, stąd wielu gitarzystów uznaje za konieczność nagranie albumu jemu poświęconego, najczęściej w lepszy lub gorszy sposób imitującego jego styl gry i opartego na repertuarze znanym z płyt mistrza. Do tych najlepszych, na których znajdziecie „Road Song” można zaliczyć „Remember: A Tribute To Wes Montgomery” Pata Martino i „Tribute To Wes Montgomery - Volume I” Kenny Burrella. Ten pierwszy nagrał „Road Song” dużo wcześniej na płycie „Footprints”, a ten drugi zafundował kolekcjonerom niezłą łamigłówkę, bowiem z nieznanych przyczyn wydał „Volume II” poświęcony również Wesowi Montgomery rok przed wydaniem części pierwszej. Czy materiał pochodzi z tej samej sesji – nie wiem, bo owej części drugiej nie udało mi się zdobyć.

Zostawmy jednak naśladowców, nawet jeśli, jak w przypadku Pata Martino i Kenny Burrella doskonale grających utwory Wesa Montgomery. „OGD” to doskonała melodia, napisana na organy, gitarę i perkusję, jednak w świecie jazzu zmienić można wszystko, a jak grają doskonali muzycy, to zwykle wychodzi naprawdę ciekawie. Ja wybieram wersję na dwie gitary w wykonaniu Sylvaina Luca i Bireli Lagrene’a oraz nagranie z trąbką, saksofonem i gitarą basową w rolach głównych – Michael Patches Stewart nagrał „OGD” na płycie „Blow” w wyśmienitym towarzystwie Marcusa Millera, Kenny Garretta i Poogie Bella.
Logo